Rozprzestrzeniać miłość

Właśnie dzisaj znowu zawiązałam drugi raz, ofiarowałam gałązkę oliwną rodzinie mojej mamy.

Kiedy zadzwoniłam do kuzyna mojej ciotki, nie był zainteresowany zawarciem pokoju.

Powiedziałam mu, że dzięki koneksjom mogę go uczynić bardzo bogatym człowiekiem, pod warunkiem, że będzie ze mną pracował.

Powiedział, że nie jest zainteresowany współpracą ze mną i że zobaczy mnie w sądzie.

Zostałam źle potraktowana przez tę rodzinę.

Próbowałam odzyskać to, co słusznie należało do mojej matki, niech Bóg błogosławi jej duszę.

Kiedy poprosiłam kuzyna, aby przypomniał sobie, kiedy wróciłam z Ukrainy, powiedział, że nie może, chociaż pisałam o tym w liście sądowym i jestem pewien, że jest to temat rozmów do dziś.

Problem, jaki miałam po powrocie z Ukrainy polegał na tym, że nie mogłam znaleźć hotelu w Przeworsku, ponieważ do każdego hotelu jechałam osobiście, podczas gdy czekała na mnie taksówka. Następnie zadzwoniłam do żony mojej kuzyna, która powiedziała, że ​​nie ma dla mnie miejsca w tym domu.

Taksówkarz podsłuchał rozmowę, podobnie jak mój partner, gdy telefon był na głośniku. Więc miałam dwóch świadków.

Kuzyn oskarżył mnii o kłamstwo, chociaż miałam dwóch świadków, mojego partnera i taksówkarza.

Taksówkarz powiedział, że był zszokowany tym, jak potraktowała mnie moja rodzina, i zadzwonił do swojej żony, żeby zrobiła dodatkowe łóżko. Kiedy przyjechałam do domu mojej ciotki, aby odebrać córkę w środku nocy, nikt nie wstał, by mnie powitać. Jaka jest wisienka na torcie Płaciłam mojej kuzynce żonie 1000 zł, żeby przez tydzień opiekowała się moją córką, bo inaczej by nie zrobiła.

W mojej obronie powód, dla czego nie zabrałam córki na Ukrainę, ponieważ powiedziano mi, że to niebezpieczne, bo inaczej bym ją zabrała.

Miałam szczęście, że nie przywiozłam mojej córke na Ukrainę za pierwszym razem, ponieważ za drugim razem zarówno moja córka, jak i ja byliśmy bez powodu zatrzymani na granicy z bronią palną przez dwie i pół godziny. Polecono mi wtedy podpisać dokument, który był po rosyjsku i do dziś nie wiem, co podpisałam.

Jest mi przykro, że moja rodzina nie zgodziła się na zawarcie pokoju.

Powód, dla czego rodzina się rozwarła.

Wiem, dlaczego żona mojej kuzyna wywołała rozłam między nami, ponieważ mój były partner zaczepił matkę panny młodej na ślubie innego kuzyna, na który my były zaproszone.

Nie byłam świadomy tego, co się stało, gdy w noc przyjęcia wróciłam do hotelu z chorobą i biegunką i zostawiłam partnera w recepcji. Jestem pewna, że w ten wieczór weselny chorowały inne osoby, gdyż dzień przed przyjęciem zauważyłam

karaluchy w kuchni po obejrzeniu pokoju hotelowego, który zarezerwowała dla nas panna młoda.

W swojej obronie nie byłam opiekunem swojego byłego partnera, był on dorosłym mężczyzną i gdybym wiedziała, że jest narcyzem, nigdy bym go nie zabrał na ślub.

Moje ostatnie myśli są takie, że moja rodzina nie jest honorowymi ludźmi, a zachowanie jest haniebne i powinni się wstydzić.

Jak mogą spojrzeć na siebie w lustrze?

Dodam nawet, jak jedna z kuzynka szturchała mnie w plecy i w tyło głowie w sądzie. Gdyby tak się stało w Wielkiej Brytanii, trafiłaby do więzienia za obrazę sądu. To nie jest tak jak mają się zachowywać inteligentni ludzie. Mówi tylko, jaki to typ osoby, która fizycznie napadła na ciebie na sali sądowej.

Czy wiesz, że moja była partner próbowała mnie zabić, a kiedy powiedziałam o tym do starszej kuzynce w Rączynie, która również była w agresywnym związku z jej zmarłym mężem, nie okazała jej współczucia. Powiedziała, że mogłam zostawić swojego narcystycznego partnera, ale on mieszkał w moim domu, a nie na odwrótnie.

Stała się bardzo krytyczna i nie wspierała. Powiedziałam jej nawet, że boję się o swoje życie, a ona nigdy nie dzwoniła, żeby sprawdzić, czy wszystko w porządku. To jest taką rodziną co mam do czynienia.

Kuzyn, z którym dziś rozmawiałam, powiedział, że uprawa konopi jest w Polsce nielegalna. Oczywiście wieśniak wiedziałby więcej niż kobieta biznesu.

Mogę tylko powiedzieć, że dwa razy próbowałam zawrzeć pokój i mieli swoją szansę. to jest teraz ich strata, a nie moja!